O autorze
Przez osiem lat prowadziła kultowy program TVP 5-10-15. W 2006 ukończyła Warszawską Akademię Teatralną. Studiowała też w Circle in the Square Theatre School w Nowym Jorku.

Debiut aktorski to rola Es-toch w Tajemnicy Sagali. Występowała w serialach: Klan, Pierwsza miłość, Na dobre i na złe, Kryminalni. Debiutem filmowym była rola Żywii w "Starej baśni" Jerzego Hoffmana.

Polecam na Śląsku

Jeżeli będziecie w najbliższym czasie na Śląsku, polecam fantastyczną wystawę Romualda Błaszczyka. Nietuzinkowe, intrygujące malarstwo.


Gdy zobaczyłam te prace, urzekły mnie obrazy nasycone nie tylko kolorami, lecz przede wszystkim emocjami. Zobaczyłam również historie, które rozgrywają się na tych płótnach. Czasami są to strzępy historii, czasami zarysy lub cienie jakiś postaci, niekiedy przypominają one zjawy. Mamy wrażenie, jakby przed chwilą tu była jakaś postać, zniknęła, ale pozostał jeszcze jej duch. To kłębowisko przenikających się postaci i emocji, niesprecyzowane do końca, wydało mi się znajome. Szukałam trafnego słowa, by określić, co poczułam, patrząc na nie.




Obrazy Błaszczyka są jak zdjęcia wykonane podświadomości. Może tak właśnie uformowałyby się nasze myśli i emocje, gdyby można było je sfotografować? Myślę, że mogłyby tak wyglądać. Panuje w nich pozorny chaos, a jednak z każdego obrazu przebija główna tonacja kolorystyczna. Ona określa również generalny nastrój, który wypływa z obrazu i oddziałuje na odbiorcę. Podobno podświadomość rozumie i odbiera proste sygnały. Może jest sens w tym nieakademickim szaleństwie kształtów i kolorów i jest on bardzo klarowny?


Dodam jeszcze, że obrazy te stały się inspiracją dla pewnego filmowca (dla kogo? o tym więcej w moim artykule w grudniowym wydaniu „Imperium Kobiet"). Ta współpraca sztuk: malarskiej i filmowej jest dla mnie ogromnie fascynująca i wymowna. Tak skomplikowane dzieło jak film okazało się być zawarte w jednym obrazie, albo może obraz na tyle zainspirował reżysera, że ten pod jego wpływem zmienił kształt swojego dzieła (obrazu ruchomego, tym razem filmu). A może to stan ducha odbiorcy obrazu zdeterminował jego wrażenia? Czy zobaczył na obrazie to, co chciał ujrzeć, a jeżeli zobaczył swoją historię, to kto jest naprawę twórcą obrazu - malarz czy on sam, widz?


Serdecznie polecam wystawę prac Romulada Błaszczyka w Galerii PLUS w Chorzowie od 24.11.2012 do 31.01.2013.
Trwa ładowanie komentarzy...